Serwis Laptopów
Specjalizujemy się w lutowaniu układów BGA oraz reballingu. Postaw na doświadczony zespół, dokonaj skutecznej naprawy.

ZADZWOŃ DO NAS

22 290 41 14



Pon. - Pt. 9:00 - 19:00

Sob. 10:00 - 15:00

Plac Konstytucji 5

00-657 Warszawa

Darmowa diagnostyka i wycena na miejscu

Jak nasz wzrok widzi pracę za biurkiem?

Rozwój technologii przeobraża nasze społeczeństwo na wielu płaszczyznach. Począwszy od komfortu życia, przez zwiększenie możliwości komunikacyjnych po tryb pracy. Dużo mówi się o tym ostatnim aspekcie – wiele stanowisk znika na rzecz automatyzacji. Jednak z drugiej strony możemy obserwować znaczący wzrost zapotrzebowania na ekspertów w branży informatyczno-technologicznej. Śmiało zatem można uznać, że jesteśmy świadkami wpływu nowych technologii i procesu adaptacji społeczeństwa do niego.

Choć dostosowujemy się do zmian mniej lub bardziej ochoczo, to jednak odnajdujemy się w nowym wspaniałym świecie. Niestety nasze ciało potrzebuje na to nieco więcej czasu.

Znaczną większość prac biurowych łączy ich tryb: siedzący przy biurku ze wzorkiem utkwionym w ekran.

W dobie mody na fitness czy bieganie, potrafimy skompensować sobie brak ruchu w pracy treningami. Często zapominamy jednak o oczach, dla których odświeżający się monitor z częstotliwością około 75 razy na sekundę, nie jest naturalnym środowiskiem.

Niestety proces ewolucji rządzi się swoimi prawami. Czas konieczny do adaptacji zbierze swoje żniwa w postaci kilku pokoleń borykających się z problemami wzorku. Nie oznacza to jednak, że wyrok już zapadł i nie zobaczymy naszej emerytury (mimo iż jej dożyjemy). Straty będą, ale można je zminimalizować.

Diagnoza, którą prawdopodobnie usłyszysz, jeśli nie dbasz o wzrok.

W 1994 roku Amerykańska Akademia Okulistyki zdefiniowała syndrom widzenia komputerowego (Computer Vision Syndrome – CVS). Charakteryzuje się on zmęczeniem i wysychaniem oka wskutek częstego i długotrwałego wpatrywania się w ekran. Dotyka on 75% osób, którzy spędzają przynajmniej 2 godziny dziennie przed monitorem.

Co zrobić, aby nie znaleźć się w tej nieszczęsnej grupie?

Zapobiegać. Jest kilka sposób na to, a im więcej z nich zastosujemy, tym lepiej. Warto zadbać o regularność, by z czasem profilaktyczne działania stały się naszymi nawykami.

Zacznijmy od ergonomii miejsca pracy. Pierwszą rzeczą na którą musimy zwrócić uwagę, jest umiejscowienie biurka. Powinno być ono usytuowane bokiem do okna, by światło słoneczne niwelowało intensywność promieni monitora (jednak nie może ono odbijać się od ekranu – wówczas osiągniemy skutek odwrotny od zamierzonego!).

Kiedy już rozgościmy się w fotelu, zwróćmy uwagę, gdzie znajduje się nasz monitor. Optymalnie jest, jeśli widzimy go w odległości 40-80 cm, a jego górna krawędź znajduje się poniżej naszego wzroku.

Gdy zaczniemy już pracę, zadbajmy o jej komfort. Dobierz czytelną czcionkę i powiększ ją o 2-3 punkty od czytelnej tobie wielkości. Zwróć też uwagę na kontrast monitora i jeśli jest taka potrzeba, zwiększ go.

Pamiętaj o przerwach. Nie takich oficjalnych, obiadowych, choć i one są ważne. Krótki relaks dla oczu może okazać się zbawienny w przyszłości. Niech to będą 2-3 minuty popatrzenia przez okno powtarzane co dwie godziny. Przy okazji zafundujemy naszym gałkom nieco gimnastyki, gdyż ruszą one z miejsca, w którym były utkwione dłuższy czas.

Jeśli praca pochłania nas bez reszty, możemy skorzystać z dedykowanych programów takich jak Anti-EyeStrain czy EyeCareReminder. Zwrócą one naszą uwagę, jeśli za długo będziemy pracować bez wytchnienia oraz zasugerują kilka prostych ćwiczeń, które zdecydowanie widzą się zmęczonym oczom. W IVITER wybierzemy adekwatną dla danego klienta aplikację i zajmiemy się jej instalacją. Ponadto produkty Apple oferują funkcję Night Shift, po włączeniu której wyświetlacz ogranicza do minimum światło niebieskie na rzecz barw bardziej przyjaznym oku. Nic nie tracimy z wyświetlanych treści, a nasze oczy są znacznie odciążone. Istnieje też możliwość w ingerencję intensywności kolorów i kontrastu dzięki czemu dostosujemy ekran pod własne preferencje.

Nawilżanie to podstawa. Wpatrywanie się w monitor i suche powietrze w pomieszczeniu (optymalna wilgotność to około 50%) działają wysuszająco na nasze spojówki i rogówki. Skupiając wzrok w jednym punkcie rzadziej mrugamy, co tylko pogłębia problem. Z pomocą przychodzą nam kropelki do oczu. Nie musimy czekać z sięgnięciem po nie aż do momentu, w których uczucie suchości oka stanie się nieznośne. Śmiało możemy stosować je profilaktycznie.

Niedobór niektórych witamin i mikroelementów wpływa na pracę wzroku, co objawia się znacznie szybszym męczeniem się oczu i wydłuża czas potrzebny na ich regenerację. Powinniśmy zwrócić uwagę czy nasza dieta bogata jest w witaminy A, C i E oraz cynk, selen i magnez.

Warto zaopatrzyć się w okulary lub soczewki antyrefleksyjne. Ochronią one oczy przed dostępem promieni UV i falami elektromagnetycznymi, które generują monitory. Ponadto likwidują one fałszywe obrazy i odblaski, co pozytywnie wpływa na jakość ostrości i kontrastu widzenia. Dostępne są nie tylko te korekcyjne, ale również zerówki dla użytkowników bez wady wzroku.

Swoją rolę odgrywa też rodzaj ekran na jakim pracujemy. Najwyższej klasy typ monitora, czyli Retina, dostępny jest tylko i wyłącznie w urządzeniach marki Apple. Jest to rodzimy komponent, którego firma zastrzegła sobie prawa. Konkurencyjne rozwiązania nie dorównują im rozdzielczością oraz szczegółowością obrazu, a ich kolory bywają często przejaskrawione. Retina oferuje bardziej naturalne barwy i szerszy punkt widzenia. Jeśli więc nie jest możliwe rozpieszczanie oczu i napawanie się jedynie naturalnym obrazem, spróbujmy zbliżyć się ku niemu na sposoby takie jak ten i wyżej wymienione.

Nie możemy jednak kierować się wyłącznie własną intuicją i raz na pół roku należy przebadać wzrok. Dzięki regularnym wizytom u okulisty wzrośnie szansa wykrycia chorób wzoru już w zalążku, co znacząco skróci proces leczenia. Ponadto może okazać się, że musimy nosić okulary korekcyjne, a im wcześniej się do tego zastosujemy, tym lepiej.

Nieodwracalne zmiany, z którymi przyjdzie nam żyć.

Narządy zmysłu mają to do siebie, że wystawione na ciężkie próby ulegają uszkodzeniu. W konsekwencji muszą one przejść długotrwały, często skomplikowany proces regeneracji. Nigdy nie odzyskują pełnej sprawności, a w najgorszych przypadkach przestają odgrywać swoją rolę.

Poprzez pracę z komputerem nie przestaniemy widzieć z dnia na dzień. Zmiany w postrzeganiu będą następować powoli. Jednak w końcu staną się one na tyle wyraźne i dokuczliwe, że zdecydujemy się reagować. Tylko wtedy może być już za późno i jedyne, co będziemy mogli zrobić, to zahamować ten negatywny proces. Czas przejrzeć na oczy i pracować ze świadomością, że może to być stanowisko, które znacząco obciąża nam wzrok.


ZAUFALI NAM